Archiwum
News

Arrgh!!! Kamracie. Jeśli szukasz nowych informacji z pirackiego świata to dobrze trafiłeś. Stary Roger chętnie podzieli się z tobą swoją wiedzą o tym co w trawie... tfu... w morzach piszczy. Wystarczy że postawisz kufelek, choć i bez tego się obędzie bo Jack to straszny gaduła. A jeśli Ty kamracie masz jakieś ciekawe informacje to nie zapomnij się nimi podzielić. Bedziemy wdzięczni
Wysyłam newsa

o przeszło siedmiu miesiącach od porwania somalijscy piraci uwolnili grecki statek "Ariana" z 24-osobową ukraińską załogą. Agencja Interfax-Ukraina, podała, że za uwolnienie jednostki jej właściciel zapłacił piratom 2,5 mln dolarów.

iraci porwali statek "Shahbaig" z 29 członkami pakistańskiej załogi 4 grudnia. Do porwania doszło 320 mil morskich od należącego do Jemenu archipelagu Sokotra.

omalijscy piraci atakujący statki otworzyli własną giełdę. Piraci zbierają pieniądze i broń na napady, w zamian za to oferując ludziom, którzy "zainwestowali" w gang część okupu za porwany statek. Cieszą się wszyscy - piraci mają sprzęt, zwykli Somalijczycy pieniądze. Tracą tylko firmy żeglugowe.
Czytaj więcej na stronach
Puls Biznesu

o otrzymaniu okupu piraci uwolnili porwany w czerwcu na wodach terytorialnych Omanu statek handlowy "Charelle". Wraz z jednostką wolność odzyskała 10-osobowa załoga, siedmiu obywateli Sri Lanki i trzech Filipińczykó

ałodze greckiego tankowca wiozącego do Chin ropę naftową udało się skutecznie odeprzeć atak piratów na Morzu Arabskim.
Statek "Sikinos" z 24 członkami załogi na pokładzie został we wtorek ostrzelany przez piratów około 800 km na południowy wschód od Omanu. Załoga odpaliła rakiety świetlne i do odparcia ataku użyła wody z hydrantów.

omalijscy piraci porwali w niedzielę rano w pobliżu Seszeli grecki tankowiec Maran Centaurus.
W rękach piratów znalazło się 28-osób, dziewięciu Greków, dwóch Ukraińców, jeden Rumun i 16 Filipińczyków. Statek porwano w odległości 1.300 km od wybrzeży Somalii.

iraci zwolnili wczoraj grecki statek "Ariana" porwany 2 maja. Przez prawie pół roku w pirackiej niewoli przetrzymywanych było 24 ukraińskich członków załogi. Ostatecznie po ciągnących się negocjacjach udało się ustalić wysokość okupu na 3,5 mln dolarów. Oficjalnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy nie potwierdziło informacji o zwolnieniu statku.

merykański okręt Maersk Alabama został zaatakowany przez piratów po raz drugi w ciągu kilku miesięcy. Załoga kontenerowca, który został ostrzelany przez piratów, odpowiedziała ogniem, dzięki czemu uniknęła uprowadzenia jednostki. Kontenerowiec został porwany w kwietniu. Ostatecznie amerykańska marynarka wojenna odbiła go, zabijając trzech piratów.

omalijscy piraci ponownie zaatakowali pływający pod amerykańską banderą kontenerowiec "Maersk Alabama", który porwali wiosną tego roku. Piraci ostrzelali statek z broni automatycznej, ale strażnicy obecni na pokładzie odpowiedzieli na atak i udaremnili porwanie.

d ran postrzałowych zmarł kapitan porwanego wczoraj chemikaliowca należącego do Wysp Dziewiczych - poinformowali somalijscy piraci.

czoraj piraci porwali chemikaliowiec u wybrzeży Seszeli - poinformowały kenijskie służby morskie. Na pokładzie uprowadzonej jednostki znajduje się 28 członków załogi z Korei Północnej.

omalijscy piraci zwolnili we wtorek hiszpański statek rybacki z 36 członkami jego załogi. Służący do połowu tuńczyków statek Alakrana został porwany 2 października na Oceanie Indyjskim. Według nieoficjalnych informacji, rząd hiszpański zapłacił porywaczom okup w wysokości 3,5 miliona dolarów.

rancuska marynarka wojenna zatrzymała 12 piratów na wodach Oceanu Indyjskiego. Niewielki statek - bazę do ataków na jednostki handlowe wykrył na morzu samolot zwiadowczy. Piraci znajdowali się w odległości 500 mil morskich na północny zachód do Seszeli. Francuska fregata nie napotkała ze strony piratów żadnego oporu. Zatrzymano 12 osób. Na pokładzie statku-bazy, holującego dwie szybkie motorówki, znaleziono sprzęt do nawigacji satelitarnej i karabiny.

yładowany zbożem statek o nośności 53 tys. ton "MV Delvina" został porwany wczoraj około 250 mil morskich na północny zachód od Madagaskaru. Do ataku doszło rano. Porywacze skierowali statek do Somalii. Statek pod banderą Wysp Marshalla płynął do Zanzibaru. Załoga, licząca 21 osób, Ukraińców i Filipińczyków powiększyła grono do 587 pirackich zakładników.

omalijscy piraci zażądali siedem mln. dolarów okupu za uwolnienie brytyjskiej pary, którą porwali z jej jachtu na Oceanie Indyjskim. Rządowe Biuro Spraw Zagranicznych potwierdziło informację o żądanym okupie. Zapewniono jednak, że nie będzie negocjacji z piratami.

dnaleziono jacht pary Brytyjczyków, porwanych przez piratów kilka dni temu. Piraci oświadczyli, że porwanych przewieziono na będący w ich rękach statek singapurski.

omalijscy piraci porwali tajlandzki statek rybacki Union 3 na wodach na północ od Seszeli.
Tajlandzki statek powiadomił, że został zaatakowany. Wysłany na miejsce samolot unijnej misji stwierdził, że na pokładzie jednostki znajdują się używane przez piratów lekkie łodzie. Union 3 płynie teraz w kierunku Somalii.

iedmiu somalijskich piratów zostało aresztowanych na Oceanie Indyjskim przez załogę niemieckiego okrętu wojennego. Wcześniej piraci zaatakowali francuski statek do połowu tuńczyków, zostali jednak spłoszeni przez wojskowych, znajdujących się na jego pokładzie.
Piraci zostali schwytani we wtorek przez jednostkę Karlsruhe i zostali rozpoznani przez Francuską załogę zaatakowanego kilka dni wcześniej tuńczykowca.

omalijscy piraci oświadczyli, że porwali na Oceanie Indyjskim jacht z parą Brytyjczyków na pokładzie.
- Brytyjska para jest teraz w naszych rękach. Schwytaliśmy ich, gdy pływaliśmy po Oceanie Indyjskim - powiedział pirat, który zadzwonił do agencji Reutera. Dodał, że zakładnicy są zdrowi i zostanie przedstawione żądanie okupu za ich uwolnienie. Jacht Lynn Rival został najprawdopodobniej porwany 23.10.2009, jest to data ostatniego kontaktu radiowego z jednostką.

ałoga masowca Al-Khaliq, składająca się z 26 osób, w tym 24 Indusów oraz dwóch obywateli Birmy została w czwartek rano pojmana przez sześciu uzbrojonych piratów - donosi CNN. Do przejęcia statku przez piratów doszło na wodach w rejonie Seszeli.
Napastnicy szybko przedostali się do maszynowni oraz mostka kapitańskiego 180-metrowego masowca. Póki co nie znane są żądania dotyczące okupu. W tym samym czasie, w rejonie oddalonym o 740 kilometrów na wschód od stolicy Kenii, Mombasy ostrzelano inny statek - pływający pod włoską banderą Jolly Rosso. W pobliżu znajdowała się jednostka belgijska, będąca częścią sił UE, która odpowiedziała na atak. 200 metrowy frachtowiec kontynuował bezpiecznie swoją podróż.

prowadzono chiński masowiec na Oceanie Indyjskim - poinformowała specjalna jednostka antypiracka Unii Europejskiej.
Nadmorski samolot patrolowy sił Wspólnoty został już wysłany z misją zwiadowczą w miejsce, gdzie miało dojść do porwania. Odnalazł uprowadzony masowiec już 350 mil morskich na północ od Seszeli i 700 mil morskich na wschód od Somalii. Chiński statek zmierza w kierunku Somalii. Na pokładzie zauważono co najmniej 4 piratów. Jednostka holuje też dwie małe łodzie motorowe.
To kolejne takie zdarzenie w ciągu ostatniego miesiąca. W miniony czwartek somalijscy piraci uprowadzili na Oceanie Indyjskim statek z Singapuru.

omalijscy piraci, którzy 2 października porwali u wybrzeży Somalii hiszpański tuńczykowiec z 36 członkami załogi, domagają się za jego wypuszczenie 4 mln dol. okupu i zwolnienia dwóch piratów zatrzymanych przez hiszpańską marynarkę. Statek "Alakrana" został porwany między Somalią a Seszelami i zacumowany przez piratów u wybrzeży środkowej Somalii.
Francuscy żołnierze obronili w sobotę dwie łodzie rybackie zaatakowane przez piratów na Oceanie Indyjskim. Trawlery Drennec i Glenan płynęły ku Seszelom, gdy zostały zaatakowane. Francuscy żołnierze na trawlerach usiłowali początkowo odstraszyć piratów, ale gdy napastnicy zaczęli strzelać, żołnierze otworzyli ogień zmuszając napastników do ucieczki. Zaalarmowane jednostki straży przybrzeżnej archipelagu Seszeli podjęły pościg i zatrzymały dwie łodzie napastników oraz jedenastu podejrzanych o udział w ataku.
żródło: wyborcza.pl
12.10.2009
Załoga należącego do francuskiej marynarki wojennej okrętu sztabowo-zaopatrzeniowego "Somme" odparła nocny atak somalijskich piratów. "Najwyraźniej sądzili, że jest to bezbronny statek handlowy" - powiedział wojskowy rzecznik Christophe Prazuck. Według niego, płynący dwoma szybkimi łodziami piraci usiłowali wedrzeć się na pokład "Somme" około 250 mil morskich od wybrzeża Somalii.Francuscy marynarze udaremnili atak, podjęli pościg i zatrzymali jedną z łodzi wraz z pięcioma piratami. W incydencie tym nikt nie odniósł obrażeń.
żródło: onet.pl
07.10.2009
Somalijscy piraci uwolnili w poniedziałek porwany 8 lipca 2009 r. turecki statek towarowy Horizon-1. Armator za uwolnienie statku zapłacił okup w wysokości 1,5 mln dolarów - podała agencja Reutera.
żródło: Yahoo news
06.10.2009
Somalijscy piraci uprowadzili na Oceanie Indyjskim hiszpański kuter rybacki. Informację o porwaniu potwierdził też zajmujący się w Nairobi sprawami piractwa u wybrzeży Somalii Andrew Mwangura.
Porwana jednostka to "Alacrana", pochodząca z północnej Hiszpanii. Hiszpańska firma rybacka Echebastar przyznała, że utracono wszelki kontakt z kutrem, zajmującym się połowami tuńczyka. Na pokładzie znajdowało się 36 członków załogi.
żródło: Yahoo news
05.10.2009
Tureccy komandosi płynący na pokładzie fregaty TCG Gediz wtargnęli na pokład jednostki, którą poruszali się piraci, po otrzymaniu prośby, żeby ją zablokować zanim zaatakuje dwa statki pod panamską banderą. W operacji wziął również udział śmigłowiec marynarki wojennej.
żródło: Yahoo news
28.09.2009
Somalijscy piraci zabili syryjskiego kapitana statku, który nie chciał podporządkować się ich poleceniom.
Piraci w nocy z czwartku na piątek przejęli pływającą pod panamską banderą jednostkę "Barwaqo". Statek w momencie brawurowej napaści piratów znajdował się tuż przed wejściem do portu w Mogadiszu.
Jak zakomunikował somalijski minister ds. portów Abdiasis Hassan, w kierunku statku wysłana została policja. Doszło do wymiany ognia z piratami. Kapitan zginął, rannych zostało także trzech członków załogi oraz jeden z policjantów. Ostatecznie siły somalijskie i Unii Afrykańskiej uwolniły statek.
żródło: news24.pl
25.09.2009
Wzrasta liczba aktów piractwa na Morzu Południowochińskim. Tylko od początku tego roku piraci zaatakowali już co najmniej dziesięć statków. Jest to najwyższa liczba od pięciu lat.
Najbardziej narażone na ataki są tankowce i duże kontenerowce. Stanowią łatwy łup, ponieważ są stosunkowo powolne. Ostatnia zarejestrowana napaść miała miejsce 19 września i dotyczyła tankowca z Singapuru, przewożącego ropę.
żródło: Yahoo news
23.09.2009
Somalijscy piraci uwolnili uprowadzony w połowie kwietnia statek MV Irene z 21-osobową, złożoną z Filipińczyków załogą. Statek, który pływał pod banderą Saint Vincent i Grenadyny, został uprowadzony w kwietniu w Zatoce Adeńskiej. Nieoficjalnie mówi się że w zamian za zwolnienie statku piraci otrzymali okup w wysokości 2 miliony dolarów.
żródło: Reuters
15.09.2009
Wczoraj podczas próby zatrzymania podejrzanej jednostki przez niemiecką fregatę "Brandenburg" został zastrzelony somalijski pirat. Piraci nie zareagowali na wezwanie do kontroli, zignorowali również strzały ostrzegawcze. W związku z tym kapitan fregaty wydał rozkaz otwarcia ognia w wyniku którego zabity został 1 pirat.
żródło: Yahoo news
08.09.2009
Jak podaje korespondent niemieckiej gazety powołujący się na źródła izraelskie ,uprowadzony w Lipcu statek "Arctic Sea" z rosyjską załogą, wiózł do Iranu rakiety ziemia-powietrze S-300. O próbie przemytu rakiet wywiad Izraelski powiadomił rosyjskie służby, które podjęły interwencję. To by tłumaczyło dlaczego przechwycenie statku zajęło służbom tyle czasu i dlaczego do transportu załogi i kilku porywaczy użyto ogromnych samolotów transportowych.
04.09.2009
Piraci ostrzelali śmigłowciec amerykańskiej Marynarki Wojennej. Do zdarzenia doszło w środę 26 sierpnia. Helikopter śledził tajwańską łódź rybacką, Win Far, która została porwana w lipcu. Śmigłowiec leciał w odległości około 3 km, kiedy nagle porywacze otworzyli ogień z broni ciężkiej. Załoga śmigłowca jednak nie odpowiedziała ogniem.
żródło: wiadomosci24.pl
28.08.2009
Do egipskiego portu Suez dotarły dwa porwane w kwietniu Egipskie statki rybackie, których załogom udało się obezwładnić porywaczy. W porcie czekały już na nich rodziny, krewni a także przedstawiciele władz. Powracających przywitano niczym bohaterów. Rybacy opowiadali jak wstrząsającym doświadczeniem było porwanie.
Były dni w których myśleliśmy że nie przeżyjemy - relacjonuje Syed Sobhi, 20-letni rybak z Kafr asz-Szejk - byliśmy zastraszeni, upokorzeni i głodni.
Inni marynarze opowiadali podobne historie o złym taktowaniu i poniżaniu. Jeden z marynarzy powiedział że piraci nieustanie grozili podpaleniem okrętu, a także marnowali kończące się zapasy wody pitnej, używając jej do kąpieli.
W kwestii samego oswobodzenia się z rąk piratów wypowiedzi rybaków są bardzo skąpe i niespójne. Jak twierdzi jeden z biorących udział w walce, w obezwładnieniu piratów pomogli im uzbrojeni Somalijczycy, których udało się przekupić właścicielowi jednej z łodzi. Właściciel jednak dementuje doniesienia o tym jakoby dogadał się z piratami i zapłacił im za uwolnienie łodzi 200 000 dolarów. Inni rybacy także nie potwierdzają wersji o pomocy ze strony piratów. Osama Watan, opowiada o rozpoczęciu ataku:
Rybak który wydawał posiłek piratom, zasygnalizował nam kiedy ci odłożyli broń i zasiądą do jedzenia. Ruszyliśmy więc do ataku wiedząc że jeśli nie uda nam się pokonać napastników czeka nas śmierć.
Rybakom udało się jednak pokonać piratów. Podczas 35 minutowej walki zabili co najmniej 7 z nich, a 8 pojmali. Dzięki skoordynowanej akcji udało się bezpiecznie uwolnić łodzie i uciec. Wciąż nie wiadomo czemu wersje rybaków tak różnią się od siebie. Być może przez naciski ze strony rządu, który był powszechnie krytykowany za brak reakcji w sprawie uprowadzonych. Pojmani piraci sostali internowani i oczekują na proces.
żródło: reuters
26.08.2009
Do próby zaatakowania stojącego na kotwicy chemikaliowca doszło wczoraj w Indyjskim porcie Kakinada. Sześciu piratów podpłynęło do statku na łodzi rybackiej, jednak podejrzana lodź zaalarmowała załogę. Piraci próbowali przerzucić za burtę liny z kotwicami, lecz załoga udaremniła zamiar wtargnięcia na pokład.
żródło: ICC
25.08.2009
Piętnastu rosyjskich marynarzy oraz ośmiu domniemanych porywaczy wylądowało w czwartek w Moskwie cztery dni po tym, jak odnaleziono poszukiwany od ponad dwóch tygodni frachtowiec Arctic Sea.
Mężczyźni zostali przetransportowani dwoma samolotami wojskowymi Ił-76 z Republiki Zielonego Przylądka w zachodniej Afryce. Jak donosi agencja Reutera, podejrzani porywacze trafili do moskiewskiego więzienia Lefortowo. Na pokładzie Arctic Sea, znajdującego się u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka, pozostali czterej członkowie załogi.
Losy pływającego pod flagą maltańską frachtowca były nieznane od chwili, gdy pod koniec lipca zaginął on po przepłynięciu Kanału La Manche.
Statek z ładunkiem fińskiego drewna miał zawinąć 4 sierpnia do algierskiego portu Bidżaja, dokąd nie dopłynął. Po raz ostatni kontakt z załogą nawiązano 28 lipca, gdy statek znajdował się w Cieśninie Kaletańskiej, prowadzącej z Morza Północnego na otwarte wody Atlantyku.
Obawy o losy załogi pojawiły się, gdy władze morskie Malty poinformowały o otrzymaniu doniesienia, że 24 lipca na pokładzie Arctic Sea, który znajdował się wówczas na wodach szwedzkich, pojawili się zamaskowani, uzbrojeni ludzie podający się za oddziały antynarkotykowe. Mieli związać załogę i przez kilkanaście godzin przeszukiwać statek.
We wtorek rosyjski minister obrony Anatolij Sierdiukow poinformował, że zatrzymano ośmiu porywaczy statku i że są wśród nich obywatele Rosji, Łotwy i Estonii. W środę rosyjski MON wydał oświadczenie, potwierdzające wcześniejsze doniesienia, że porywacze Arctic Sea domagali się okupu, grożąc wysadzeniem statku, gdyby ich żądania nie zostały spełnione.
Statek został odnaleziony przez rosyjską fregatę Ładnyj w poniedziałek w pobliżu Wysp Zielonego Przylądka. Szczegóły operacji uwalniania statku nie są znane.
Eksperci z Unii Europejskiej i rosyjscy podejrzewają, że Arctic Sea nielegalnie przewoził broń.
Już po odnalezieniu statku władze Malty ogłosiły, że komisja ds. bezpieczeństwa morskiego, w której skład weszli przedstawiciele Szwecji, Finlandii i Malty, śledziła kurs statku, ale postanowiła nie ujawniać informacji o położeniu jednostki, żeby nie narażać życia ludzi.
żródło: interia.pl
21.08.2009
Członkowie załogi statku Arctic Sea potwierdzają, że piraci domagali się okupu. W razie niespełnienia ich żądań grozili wysadzeniem statku w powietrze, a tym samym zatopieniem. Moskiewskie media informują, że porywacze domagali się od rosyjskiego towarzystwa ubezpieczeniowego półtora miliona dolarów okupu. Statek był ubezpieczony od zatopienia na cztery miliony dolarów.
żródło yaho.news
20.08.2009
Rosyjska marynarka aresztowała wczoraj ośmiu piratów, którzy pod koniec lipca przejęli na Bałtyku statek "Arctic Sea". Wciąż nie wiadomo, dlaczego porwali frachtowiec i skierowali go na Atlantyk
Wśród aresztowanych jest czterech Estończyków i po dwóch obywateli Rosji oraz Łotwy. Rosyjski minister obrony Anatolij Sierdiukow zapewnił, że operacja zakończyła się sukcesem bez oddania jednego strzału. Nie ujawnił jednak szczegółów dotyczących przechwycenia statku.
Mający niemal 4 tys. ton wyporności frachtowiec "Arctic Sea" pływał pod banderą maltańską z 15-osobową rosyjską załogą. 23 lipca wypłynął do Algierii z fińskiego portu Pietarsaari z 6,7 tys. metrów sześciennych fińskiego drewna. 24 lipca został porwany na szwedzkich wodach terytorialnych przez uzbrojoną grupę. Kiedy tydzień później już z piratami na pokładzie przepływał Cieśninę Kaletańską, brytyjskie władze morskie przepuściły go bez problemu, gdyż nie wiedziały nic o porwaniu. Przepłynąwszy kanał La Manche, statek zaginął na Atlantyku.
"Arctic Sea" został namierzony 14 sierpnia 500 mil od leżących na zachód od wybrzeży Afryki Wysp Zielonego Przylądka. W poniedziałek dopadła go rosyjska fregata "Ładnyj" przystosowana do walki z okrętami podwodnymi. Rosyjscy marynarze po przesłuchaniu mają być przetransportowani samolotem wojskowym do Moskwy.
Według ministra Sierdiukowa napastnicy weszli na pokład "Arctic Sea", twierdząc, że ich łódź się popsuła. - Pod groźbą użycia broni zażądali, by załoga słuchała bezwarunkowo ich rozkazów - mówił minister. Napastnicy wyłączyli aparaturę nawigacyjną.
Zatrzymanie piratów nie wyjaśniło na razie zagadki pierwszego współczesnego porwania jednostki handlowej na Bałtyku. Pytań jest wciąż więcej niż odpowiedzi. Nie wiadomo, dlaczego załoga dała znać o porwaniu dopiero tydzień po nim. Trudno także zrozumieć, dlaczego piraci tak długo zwlekali z żądaniem okupu. Pierwsze nieoficjalne informacje na temat żądań pojawiły się w niedzielę.
Tajemnicze okoliczności zaginięcia statku i lakoniczność rosyjskich władz podsycają spekulacje prasowe. Wcześniej europejskie media snuły różne scenariusze kulisów porwania "Arctic Sea" - od porwania przez samą załogę, po przemyt narkotyków, broni bądź materiałów radioaktywnych.
źródło: www.onet.pl
17.08.2009
NATO w poniedziałek oficjalnie rozpoczęło operację pod kryptonimem Ocean Shield, której celem jest walka z piractwem na wodach u wybrzeży tzw. Rogu Afryki. W ramach nowej misji, która jest zorientowana głównie na działania wymierzone w piratów, NATO będzie mogło jednocześnie "pomagać państwom regionu, które o to poproszą, w rozwijaniu ich zdolności do walki z piratami" W operacji będzie brać udział stała grupa okrętów Sił Odpowiedzi NATO w składzie: brytyjska fregata HMS Cornwall, włoska fregata ITS Libeccio, grecka fregata HS Navarinon, amerykański niszczyciel USS Donald Cook i turecka fregata TCG Gediz.
źródło: www.onet.pl
17.08.2009
Ponad dwa tygodnie po porwaniu zażądano okupu za frachtowiec "Arctic Sea" - twierdzi fińska policja.
Według tego źródła żądanie okupu skierowano do fińskiego armatora statku firmy Solchart. Biuro Śledcze (KRP) nie podało, kto złożył żądanie okupu, jakiej zażądano sumy i kiedy się to stało.
Według francuskich specjalistów, wszystko wskazuje na to, że na pokładzie "Arctic Sea" znajdują się ciągle morscy piraci. Oficjalnie statek transportował drewno o wartości miliona euro. Wielu specjalistów podejrzewa jednak, że rosyjscy marynarze mogli również przemycać narkotyki lub broń.
źródło: PAP
15.08.2009
Dwa egipskie statki rybackie, przetrzymywane od czterech miesięcy przez somalijskich piratów, zdołały wyrwać się na pełne morze w rezultacie zbrojnej akcji ich załóg.
Według pirata o pseudonimie Miraa, używając maczet oraz innych narzędzi Egipcjanie odebrali swym strażnikom broń palną i zabili co najmniej dwóch z nich.
Egipskie statki odpłynęły w czwartek, prawdopodobnie zabierając pewną liczbę piratów jako zakładników.
źródło: PAP
14.08.2009
Załoga tureckiego frachtowca, dzięki pomocy z zewnątrz, odparła atak somalijskich piratów w Zatoce Adeńskiej. Żadnemu w 19 Turków przebywających na pokładzie nic się nie stało.
Piraci zaatakowali o świcie, o 5:45. Swoim ślizgaczem podpłynęli do masowca Elgiznur Cebi licząc na kolejną udaną w tym rejonie akcję. Frachtowcowi przyszła na pomoc turecka fregata, uczestnicząca w natowskiej operacji zwalczania piractwa w tym regionie oraz niemiecki śmigłowiec i piraci musieli ratować się ucieczką.
źródło: RMF FM
13.08.2009
Nieznani sprawcy sterroryzowali załogę i na kilkanaście godzin przejęli kontrolę nad fińskim statkiem towarowym. Do zajścia doszło w nocy 24 lipca na szwedzkich wodach terytorialnych, między wyspami Gotlandia i Olandia. Jednak sprawę ujawniono dopiero po tygodniu.
Fiński statek towarowy "Arctic Sea", pod maltańską banderą i z 15-osobową rosyjską załogą na pokładzie, był w drodze z Finlandii do Algierii z ładunkiem drewna. Około 3 w nocy, 24 lipca, kiedy jednostka znajdowała się na szwedzkim terytorium, podpłynęła do niej pontonem motorowym grupa około 8-10 osób.
- Wszyscy byli ubrani w ciemne stroje, a twarze mieli zasłonięte kominiarkami. Porozumiewali się w języku angielskim, jednak z obcym akcentem - relacjonował Ingemar Isaksson ze szwedzkiej policji kryminalnej w programie telewizyjnym Rapport.
Podając się za policję weszli na pokład fińskiej jednostki, a następnie związali załogę i przez około 12 godzin przeszukiwali cały statek. - Potem uwolnili załogę i zbiegli - mówił Isaksson.
Załoga "Arctic Sea" poinformowała o zajściu armatora, który przez kilka dni prowadził własne śledztwo. Następnie skontaktował się z fińskimi i rosyjskimi władzami, a te z kolei dopiero we wtorek zgłosiły incydent szwedzkiej policji, która rozpoczęła dochodzenie. Szybko ustalono, że ani szwedzka policja, ani inne władze nie miały nic wspólnego z zajściem.
Nadal nie wiadomo, czego na statku szukali napastnicy. Istnieją podejrzenia, że chodziło o narkotyki. Według Ingemara Isakssona jest to pierwsze tego typu zajście na szwedzkich wodach terytorialnych.
Szwedzi próbują obecnie nawiązać kontakt z fińską jednostką, jednak nie udało się jeszcze ustalić położenia "Arctic Sea", który po zajściu ruszył w dalszą podróż według zaplanowanego kursu.
Szwedzka policja prosi także o kontakt osoby prywatne, które mogły być świadkami zdarzenia, m.in. żeglarzy i turystów znajdujących się w czasie zajścia na wschodniej Olandii lub południowo-zachodniej Gotlandii. Trasą pomiędzy tymi wyspami pływają m.in. polskie promy Polferries łączące Gdańsk ze szwedzkim Nyn"shamn.
źródło: www.tvn24.pl
31.07.2009
(28.07.2009 Malezja)
Dwunastu Indonezyjskich piratów próbowało zaatakować kontenerowiec na wodach należących do Malezji. Piraci przez jakiś czas ścigali statek swoją motorówką, jednak manewry wykonywane przez zaalarmowaną załogę uniemożliwiły im wdarcie się na pokład.
Źródło: I.C.C
30.07.2009
(21.07.2009 Tanjong, Malezia)
Sześciu piratów uzbrojonych w długie noże wdarło się na pokład tankowca stojącego na kotwicy. Rabusie związali załogę i rozpoczęli plądrowanie statku. Załodze udało się jednak zawiadomić służby portowe i Malezyjska policja aresztowała 5 napastników. Jednemu udało się uciec, skacząc za burtę statku.
Źródło: I.C.C
27.07.2009
Tureccy komandosi zatrzymali w piątek 5 somalijskich piratów. Udało im się udaremnić planowany atak na przepływający statek. Po otrzymaniu informacji i podejrzanej łodzi, grupa komandosów w motorówkach została wysłana z Tureckiej fregaty TCG Gediz w celu przechwycenia pirackiej łodzi. Wspierani przez helikopter wdarli się na pokład, rozbroili i pojmali 5 piratów.
Źródło: Alertnet.org
25.07.2009
Dyplomaci z Rosji i przedstawiciele NATO spotkali się wczoraj w Brukseli w celu omówienia wspólnej strategii działania w walce z somalijskimi piratami. Rosyjski ambasador przy NATO potwierdził chęć stworzenia międzynarodowego sądu w którym sądzeni będą złapani na gorącym uczynku piraci. "To było by o wiele lepsze rozwiązanie niż sądzenie ich w lokalnych sądach, jak na przykład w Kenii" - stwierdził. Zaproponował również utworzenie skoordynowanych patroli okrętów Rosyjskich i NATO, poprawę łączności pomiędzy nimi, oraz zorganizowanie wspólnych szkoleń dla załóg statków biorących udział w działaniach antypirackich.
Źródło: Yahoo!News
23.07.2009
Uprowadzony na początku maja przez somalijskich piratów Niemiecki frachtowiec "MS Victoria" został uwolniony przez piratów. Frachtowiec MS Victoria" z jedenasto osobową rumuńską załogą na pokładzie został uprowadzony na początku maja u wybrzeży Somalii. Statek przewoził 10 tysięcy ton ryżu z Indii do Arabii Saudyjskiej . Jego uwolnienie potwierdziło niemieckie MSZ oraz rzecznik unijnej antypirackiej operacji _Atlanta". Nieoficjalnie armator zapłacił piratom za statek okup wysokości 1,8 mln dolarów.
Źródło: money.pl
20.07.2009
Skoordynowane działania Francuskiej i Indyjskiej marynarki wymusiły na piratach zwolnienie uprowadzonej w zeszły piątek indyjskiej łodzi MV Nafeya. Łódź została wykorzystana do ataku na takowiec MV A Elephant, odparty przez helikopter francuskiej marynarki. Od tej pory piraci byli śledzeni przez statki koalicji antypirackiej. Widocznie bezustanna obecność w niewielkiej odległości 2 okrętów wojennych przestraszyła piratów, którzy opuścili uprowadzoną łódź. Wszyscy marynarze z uwolnionej łodzi czują się dobrze i zostali objęci opieką medyczną na pokładzie okrętu wojennego.
Źródło: expressindia.com
17.07.2009
Jak poinformował IMB (Międzynarodowy Urząd Morski) liczba ataków pirackich dokonanych na całym świecie w pierwszej połowie 2009 roku była ponad dwa razy większa niż rok wcześniej w tym samym okresie. W pierwszej połowie 2008 roku liczba ataków morskich wynosiła 114, a w 2009 roku urosła ona do 240. Gwałtowny wzrost jest wynikiem coraz częstszych napadów na statki w Zatoce Adeńskiej i u wschodnich wybrzeży Somalii, których w tym okresie dokonano w sumie aż 130.
Źródło: gazeta.pl
16.07.2009
Prezydent Rosji Dymitri Medvedev wystąpił z propozycją stworzenia międzynarodowego sądu w którym odbywały by się procesy schwytanych piratów.
"To mógłby być sąd międzynarodowy, lub doraźny, ale to był by właściwy krok" -powiedział. Obecnie sytuacja prawna pojmanych piratów jest niejasna. Wielu zostaje wypuszczonych na wolność z powodu braku odpowiedniego prawa pozwalającego sądzić i skazywać piratów schwytanych na wodach międzynarodowych.
Źródło: ITAR-TASS
15.07.2009
Przejęta w Piątek lodź "MV Nafeya" została użyta w poniedziałek do ataku na supertankowiec MV A Elephant. Piraci wykorzystali ją jako statek-matkę dla motorówek które miały za zadanie zatrzymać tankowiec. Atak zakończył się jednak niepowodzeniem. Pomimo poważnych uszkodzeń statek nie zwolnił , a piraci musieli się wycofać w wyniku interwencji helikoptera z Francuskiego okrętu wojennego Aconit. Piraci zwiększyli swoją aktywność obawiając się zbliżającego monsunu. Zła pogoda, silne wiatry i wysokie fale mogą bowiem uniemożliwić ataki przy pomocy małych motorówek.
Źródło: Reuters
14.07.2009
W piątek piraci uprowadzili Indyjską łódź wraz z 16 osobową załogą, która po opuszczeniu Somalijskiego portu Bosso kierowała się w stronę Dubaju. Nie wiemy co transportowała łódź i w jakim celu przybyła do Somalii. Tradycyjne łodzie zwane
Dau są często używane do przemytu narkotyków oraz broni i są chętnie wykorzystywane przez piratów do ataków. Los załogi pozostaje nieznany.
Źródło: Reuters
13.07.2009
Horizon-1 uprowadzony
Turecki statek Horizon-1 został w środę rano uprowadzony u wybrzeży Somalii. Jak podają tureckie media o godzinie 05:30 czasu lokalnego jednostka będąca w drodze z Arabii Saudyjskiej do Jordani została otoczona przez pirackie motorówki. Pełne zanurzenie statku który przewoził ładunek 33 tys. ton siarkowodoru znacznie ułatwiło piratom dostanie się na jego pokład i przejęcie kontroli. Od czasu porwania armator nie miał kontaktu z 23 osobową Turecką załogą. Piraci nie postawili jeszcze żadnych żądań. Uprowadzenie miało miejsce na akwenie patrolowanym przez jednostki Koalicji Antypirackiej.
Źródło: PAP
09.07.2009
Włoski Senat jednomyślnie uchwalił ustawę dającą włoskiemu wymiarowi sprawiedliwości prawo do aresztowania, przetrzymywania i sądzenia piratów, oraz konfliskaty ich łodzi.
Źródło: rp.pl
09.07.2009
Hansa Stavanger
Niemiecki dziennik "Der Spiegel" informuje o pogarszającej się sytuacji załogi statku handlowego "Hansa Stavanger", uprowadzonego 4 kwietnia przez somalijskich piratów. Z
e-maila wysłanego przez kapitana statku do żony wynika że skończyły się już zapasy wody, jedzenia i lekarstw. Stan psychiczny i fizyczny załogi uległ znacznemu pogorszeniu, wielu choruje. Wśród 24 osobowej załogi jest 5 Niemców w tym kapitan i pierwszy oficer. Negocjacje Niemieckiego armatora przeciągają się, gdyż piraci stawiają coraz to nowe żądania. Obecnie po 3 tygodniowej przerwie piraci ponownie skontaktowali się z właścicielami statku. "Hansa Stavanger" została uprowadzona 400 mil morskich od wybrzeży Somalii, czyli teoretycznie w bezpiecznej strefie i skierowana do pirackiej bazy w rejonie nadmorskiego miasta Harardere.
Źródło: Der Spiegel
06.07.2009
Proces
Drugiego Lipca przed Jemeńskim sądem rozpoczął się proces 22 Somalijczyków podejrzanych o piractwo. Domniemani piraci zostali pojmani przez okręty koalicji antypirackiej na wodach terytorialnych należących do Jemenu.
Źródło: RIA Novosti
04.07.2009
Marathon uwolniony
Somalijscy piraci uwolnili holenderski statek handlowy z ukraińską załogą, porwany blisko dwa miesiące wcześniej na wodach Zatoki Adeńskiej - poinformowały władze Holandii i Ukrainy. Jak podało MSZ Holandii, piraci zastrzelili jednego z członków załogi, a innego ranili. Holenderska piechota morska zapewniła marynarzom pomoc medyczną i eskortuje statek w drodze na wody neutralne - głosi komunikat resortu. Według ukraińskiej ambasady w Holandii, somalijscy piraci zwolnili 23 czerwca statek Marathon z ośmioma obywatelami Ukrainy - oświadczyło ukraińskie MSZ. Na razie nie jest jasne, jakie były okoliczności uwolnienia. Rzecznik holenderskiego MSZ powiedział, że nie użyto siły, ale nie mógł skomentować rozważań na temat tego, czy zapłacono okup. Należący do holenderskiego armatora i płynący pod banderą Holandii statek Marathon z ładunkiem koksu został opanowany przez piratów 7 maja.
Źródło: PAP
25.06.2009
Kłopoty piratów
Somalijscy piraci mają coraz większe kłopoty z atakowaniem statków. Jak donosi dowództwo misji morskiej Unii Europejskiej skierowanej przeciw piratom, skuteczność pirackich napadów znacznie spadła. Przed rozpoczęciem operacji "Atalanta" co trzeci napadnięty statek był porywany przez piratów, obecnie co ósmy lub dziewiąty. Spowodowane jest to obecnością dużej ilości okrętów UE, USA, Rosji i innych krajów, patrolujących niebezpieczny akwen. Dzięki temu możliwa jest o wiele szybsza reakcja na wezwanie o pomoc. Pomimo coraz większych problemów z opanowaniem statków, częstotliwość ataków nie spadła. Wręcz przeciwnie ataki są coraz częstsze.
W ciągu ostatnich sześciu miesięcy siły międzynarodowe schwytały 150 piratów, w tym 65 pojmały siły UE.
Źródło: PAP
24.06.2009
Interpol tworzy bazę z danymi somalijskich piratów
Interpol poinformował, że tworzy bazę danych, w której znajdą się odciski palców, zdjęcia, próbki DNA i inne informacje, identyfikujące Somalijczyków podejrzanych o piractwo.
Baza ma być dostępna dla służb wszystkich 187 państw członkowskich tej międzynarodowej organizacji policyjnej.
- Bez systematycznego zbierania fotografii, odcisków palców i profili DNA zatrzymywanych piratów i bez porównywania tych danych w skali międzynarodowej po prostu niemożliwe jest ustalanie prawdziwej tożsamości, czy wykrywanie powiązań - podkreślił przedstawiciel kierownictwa Interpolu Michel Louboutin.
Społeczność międzynarodowa wciąż szuka sposobów postępowania ze schwytanymi piratami. USA, W. Brytania i Unia Europejska podpisały porozumienia, umożliwiające przekazywanie podejrzanych o piractwo wymiarowi sprawiedliwości Kenii. Wiele krajów nie chce stawiać piratów przed swoimi sądami w obawie, że po odbyciu kary będą oni chcieli pozostać na stałe.
Źródło: www.interia.pl
18.06.2009
Atak odparty!
W sobotni wieczór udało się udaremnić atak na jemeński tankowiec "Al-Musila". W pobliżu portu Mocha nad Morzem Czerwonym piraci próbowali przejąć kontrolę nad tankowcem, jednak dzięki interwencji straży przybrzeżnej, wezwanej przez załogę atak został udaremniony.
Źródło: Jollyroger za Gazeta.pl
13.06.2009
Bitwa Morska
Podczas rutynowej kontroli dokonywanej przez patrolujący akwen indyjski okręt INS Tabar doszło do morskiej bitwy. Wezwany do inspekcji statek odpowiedział ogniem. Wywiązała się strzelanina w wyniku której na pokładzie pirackiego statku nastąpiła eksplozja i pożar. Piraci uciekli z tonącego okrętu motorówkami. Pościg za nimi nie przyniósł żadnych skutków.
Źródło: Jollyroger za TVN
19.11.2008
Piraci uprowadzili w pobliżu wybrzeży Somalii tajlandzki statek rybacki z 16 członkami załogi oraz grecki frachtowiec - poinformował przedstawiciel Międzynarodowego Biura Żeglugowego w Mombasie.
Źródło: Jollyroger za PAP
19.11.2009
Wiozący ładunek zboża do Iranu statek handlowy floty Hongkongu został uprowadzony przez piratów w Zatoce Adeńskiej
Statek wiózł 36 tys. ton pszenicy do irańskiego portu Bandar Abbas.
Źródło: Jollyroger za PAP
18.11.2008
Porwanie Kolosa
Somaliscy piraci uprowadzili saudyjski supertankowiec Sirius Star. Jak podają źródła wśród 25 osobowej załogi jest 2 polaków (kapitan i oficer techniczny ). Piraci poinformowali że załoga składająca się oprócz polaków z 2 Brytyjczyków, Chorwata, Saudyjczyka i 19 filipińczyków czuje się dobrze i nikt nie ucierpiał podczas ataku. Uprowadzony statek skierowano na wody terytorialne Somalii.
Atak na tak wielką jednostkę na pełnym morzu w odległości ponad 300 mil morskich od brzegu świadczy o rosnącej sile i zuchwałości piratów. "Sirius Star" ma 330 metrów długości i może przewozić do 2 milionów baryłek ropy, czyli więcej niż 25 % dziennego wydobycia tego surowca w Arabii Saudyjskiej. Ropa w ładowni ma szacunkową wartość 100 mln. Dolarów, natomiast sam supertankowiec jest nową jednostką wycenioną na 150 mln. Dolarów. W rękach piratów znalazł się więc ogromny łup.
Najprawdopodobniej w ataku wzięło udział kilka motorówek i statek ?matka? . Statek wraz z piratami wypłyną na pełne morze i dowiózł ich w rejon działania. Ci następnie przesiedli się w szybkie motorówki i zaatakowali tankowiec. Możliwość obrony statku podczas ataku piratów ogranicza się jedynie do manewrowania i próby spychania atakujących. Tankowiec rozwijający maksymalnie 15 węzłów nie ma szans ucieczki przed motorówkami których prędkość dochodzi do 25 węzłów.
Nieoficjalnie wiadomo że armator toczy negocjacja z piratami. Podobno rzecznik piratów zażądał za statek i załogę okupu w wysokości 25 mln. Dolarów. Do przekazania okupu miało by dojść na pokładzie tankowca. Ani marynarka wojenna USA jak, ani operator saudyjskiego supertankowca "Sirius Star", porwanego w zeszły weekend z dwoma Polakami na pokładzie, nie potwierdziły w informacji o otrzymaniu od piratów jakiegokolwiek żądania w sprawie wypłaty okupu. Piraci ostrzegają przed próbą odbicia statku. Mogło by to się zakończyć katastrofą ekologiczną na wielką skalę.
Źródło: Jollyroger za PAP
17.11.2009
Atak na TOTAL
U wybrzeży Kamerunu piraci zajęli statek pomocniczy francuskiego koncernu naftowego Total. Uprowadzili 10 z 15 członków załogi i grożą ich zabiciem.
Z informacji, przekazanych przez rzeczniczkę koncernu wynika, że piraci zatrzymali w charakterze zakładników siedmiu Francuzów, dwóch Kameruńczyków i Tunezyjczyka.
Rano trzy motorówki z uzbrojonymi ludźmi zaatakowały statek "Bourbon Sagitta", przepływający z holowaną barką w pobliżu tankowca w Zatoce Gwinejskiej, pobierającego ropę do swych zbiorników z platformy wiertniczej na morzu.
Agencja AFP podała, że rebeliancka grupa o nazwie Bakassi Freeedom Fighters potwierdziła w rozmowie telefonicznej, że przetrzymuje 10 zakładników. Żądań porywaczy nie podano.
Źródło: Jollyroger za PAP
31.10.2008
Kolejne uprowadzenie
Turecki frachtowiec został uprowadzony przez piratów na wodach u wybrzeży Somalii - poinformowała w czwartek turecka agencja Anatolia.
Statek z 20 członkami załogi na pokładzie został porwany w środę w Zatoce Adeńskiej. Frachtowiec przewoził rudę żelaza z Kanady do Chin.
Źródło: Jollyroger za PAP
30.10.2008
Okręty NATO u wybrzeży Somali
Okręty NATO rozpoczęły operacje u wybrzeży Somalii, mające odstraszyć tamtejszych piratów.
NATO wysłało do wybrzeży Somalii dwa niszczyciele, cztery fregaty i jedną jednostkę pomocniczą.
Źródło: Jollyroger za PAP
22.10.2008
Raport o piratach
W Zatoce Adeńskiej i u wybrzeży Somalii dochodzi do rekordowej liczby ataków pirackich - podało Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB), które ma swoją siedzibę w Kuala Lumpur.
Według danych Biura między styczniem a wrześniem na 199 aktów piractwa do 63 doszło na wodach u wybrzeży Somalii i w Zatoce Adeńskiej. W zeszłym roku na 198 ataków było ich tylko 26.
Piraci zagrażają handlowi na ważnym szlaku między Azją a Europą - ostrzega IMB i wzywa państwa do działań prewencyjnych.
- Ataki pirackie u wybrzeży Somalii są bezprecedensowe. Jest jasne, że piraci w Zatoce Adeńskiej są przekonani, że bezkarnie mogą atakować - stwierdza w raporcie dyrektor IMB Pottengal Mukundan.
Zatoka Adeńska między półwyspami Arabskim a Somalijskim na północnym zachodzie łączy się z Morzem Czerwonym, a na wschodzie - z Oceanem Indyjskim. Jest ważną drogą morską, przez którą przepływa część ropy wydobywanej przez kraje Zatoki Perskiej. Co roku przez Zatokę Adeńską przepływa około 20 tysięcy statków.
Na drugim miejscu wśród najniebezpieczniejszych wód raport wymienia wybrzeża Nigerii, gdzie doszło do 24 zarejestrowanych ataków, z czego 20 w rejonie Lagos. Stanowią one jednak "jedynie mały procent obecnych ataków zwłaszcza w rejonie delty Nigru".
Na trzecim miejscu znalazły się wody indonezyjskie, gdzie doszło do 23 ataków pirackich.
Według przedstawicieli władz Somalii sowite okupy płacone przez właścicieli uprowadzonych statków napędzają korupcję i zachęcają piratów do ataków.
Rada Bezpieczeństwa ONZ w czerwcu przyjęła rezolucję (nr 1816), pozwalającą okrętom wojennym na ściganie piratów na wodach u wybrzeży Somalii, uznanych za najniebezpieczniejsze.
Za kilka dni antypiracką operację rozpoczną okręty NATO, które wyruszyły w stronę Somalii, ale - jak mówią przedstawiciele sojuszu - nadal jeszcze są opracowywane zasady współpracy tych jednostek.
Okręty NATO, które eskortują oenzetowską pomoc żywnościową dla Somalii, będą patrolować somalijskie wody. W skład flotylli wchodzą niszczyciele z Włoch i USA oraz fregaty z Niemiec, Grecji, Turcji i Wielkiej Brytanii oraz niemiecka jednostka pomocnicza.
Źródło: Jollyroger za PAP
21.10.2009
Już 200 osób w rękach piratów
Uzbrojeni piraci porwali w pobliżu północnego wybrzeża Somalii niewielki indyjski statek z 13 marynarzami na pokładzie.
Do porwania doszło w czasie weekendu - uważa Noel Choong, szef departamentu ds. piractwa Międzynarodowego Biura Morskiego, które ma swą siedzibę w Kuala Lumpur.
Piraci w motorówkach przejęli wyładowany towarem statek handlowy, który płynął z Azji do Somalii. W poniedziałek biuro otrzymało tylko skąpe informacje od osób trzecich i ciągle weryfikuje czas i datę napadu.
Do ataku doszło pomimo wzmożonej współpracy międzynarodowej przy zwalczaniu piractwa na wodach u wschodnich wybrzeży Afryki.
"Pokazuje to, że na tym głównym szlaku morskim wciąż dochodzi do ataków" - powiedział Choong dodając, że jego biuro wysłało ostrzeżenie do statków, by uważały na bandytów.
Porwanie indyjskiego statku zwiększyło liczbę ataków pirackich dokonanych w tym roku na wodach afrykańskich do 74. Dotychczas porwano 30 statków z czego 10, na których jest około 200 marynarzy, wciąż jest w rękach piratów.
Źródło: Jollyroger za PAP
21.10.2008
Indie wysyłają okręty
Indie wyślą w rejon wschodnich wybrzeży Afryki jeden okręt wojenny. Ich liczba zostanie po jakimś czasie zwiększona. Indyjski resort obrony podkreśla, że decyzja o wysłaniu okrętów wojennych w ten rejon nie ma bezpośredniego związku z porwaniem 18 Hindusów należących do załogi uprowadzonego statku handlowego, pływającego pod banderą Japonii.
Jest elementem polityki obronnej Indii, dla których szlaki wodne wiodące przez Morze Czerwone, Zatokę Adeńską i wody Oceanu Indyjskiego mają kluczowe znaczenie gospodarcze. Ich ochrona leży w żywotnym interesie gospodarczym tego kraju. Tą drogą sprowadzana jest do Indii większość towarów z Europy oraz transportowane są produkty indyjskiego eksportu.
Około stu tysięcy Hindusów pływa obecnie pod różnymi banderami świata, głównie na szlakach morskich łączących Indie i Europę. Społeczeństwo indyjskie od dawna domagało się od władz ochrony tych ludzi.
Źródło: Jollyroger za wiadomości24.pl
17.10.2008
Grecki tankowiec porwany u wybrzeży Somalii
Grecki tankowiec z 20 członkami załogi na pokładzie został porwany przez uzbrojonych piratów w Zatoce Adeńskiej u wybrzeży Somalii.
Noel Choong z Międzynarodowego Biura Morskiego (IMB) powiedział, że jednostkę uprowadzono. Statek płynął z Azji Południowo-Wschodniej w kierunku Kanału Sueskiego.
W tym roku jest to już 69 atak na wodach somalijskich. W sumie porwano 27 statków, z czego 11 z ponad 200 członkami załóg wciąż jest w rękach piratów.
Źródło: Jollyroger za PAP
11.10.2008
Misja UE w Somalii przeciwko piratom
Unia Europejska chce wystartować w tym roku z kolejną misją wojskową, angażując europejską flotę powietrzno- morską w walkę z piractwem w okolicach wybrzeża Somalii - ogłosił francuski minister obrony Herve Morin.
- Około 10 krajów członkowskich zgłasza wolę uczestnictwa w misji (nie ma wśród nich Polski) - powiedział Morin po zakończeniu pierwszego dnia nieformalnego posiedzenia szefów MON państw UE w Deauville. Jak dodał, teraz będą trwały przygotowania, by misja wystartowała w listopadzie. Zapowiedział też współpracę między UE a NATO, które też zadeklarowało wolę włączenia się w walkę z piratami.
Wcześniej dyplomaci francuscy donosili, że podczas posiedzenia wyraźną wolę udziału w misji zgłosili ministrowie z Hiszpanii, Szwecji, Portugalii, Niemiec, Francji i Holandii. Inni mówili: "nie wykluczamy".
Źródło: Jollyroger za Interia.pl
01.10.2008
Czołgi w rękach piratów
25 września na międzynarodowych wodach u wybrzeży Kenii somalijscy piraci uprowadzili ukraiński statek Faina płynący pod banderą Belize. W jego ładowni znajdował się ładunek broni w tym czołgi. Poniżej znajdziecie najnowsze informacje dotyczące "kryzysu czołgowego" .
16.10.2008
Rzecznik somalijskich piratów, od trzech tygodni przetrzymujących u wybrzeży Somalii ukraiński statek z bronią, wycofał się z groźby wysadzenia w powietrze jednostki.
Piraci grozili zniszczeniem statku MV Faina jeśli armator nie zapłaci wysokiego okupu. Najpierw żądali dwudziestu a później - ośmiu milionów dolarów.
Rzecznik piratów Sugule Ali - jak podaje agencja Associated Press - wyjaśnił iż wycofano się z groźby ponieważ "prowadzone negocjacje przebiegają bardzo dobrze". Rzecznik nie sprecyzował, z kim rozmawiają porywacze. Armatorem uprowadzonej jednostki jest ukraińska firma Tomex Corp. z Odessy.
07.10.2008
Somalijski pirat na pokładzie porwanego ukraińskiego statku z czołgami i bronią ciężką powiedział we wtorek, że zredukowano żądanie okupu z 20 milionów do 8 milionów amerykańskich dolarów.
Pirat, który przedstawił się jako Jama Aden, rozmawiał z agencją Associated Press przez telefon satelitarny. Według AP, nie występował on wcześniej jako rzecznik piratów i nie wiadomo, czy wypowiedział się w ich imieniu. Odebrał telefon "oficjalnego rzecznika" Segule Alego.
Statek "Faina", porwany 25 września, jest otoczony przez sześć okrętów USA. Amerykanie obawiają się, że broń może wpaść w ręce rebeliantów powiązanych z Al-Kaidą. Na miejsce zmierza rosyjska fregata.
30.09.2008
Wśród piratów somalijskich, spierających się o to co dalej robić z porwanym ukraińskim statkiem z ładunkiem ponad 30 czołgów, doszło do strzelaniny zakończonej śmiercią trzech piratów - poinformowały kenijskie władze morskie.
Andrew Mwangura ze Wschodnioafrykańskiego Programu Pomocy Żeglarzom w Mombasie powiedział, że wśród ok. 50 piratów na pokładzie wybuchł spór o to, czy uwolnić statek z 20-osobową załogą.
- Radykałowie na pokładzie nie chcą nikogo słuchać - tłumaczył Mwangura. - Umiarkowani chcą się wycofać. Amerykanie są blisko, więc wszyscy działają w stresie. Wybuchła strzelanina i trzech piratów nie żyje - mówił.
Dzisiaj porywacze oświadczyli, że żądana kwota to nie okup, lecz "kara za nielegalny transport broni", przeznaczonej według nich dla autonomicznego regionu Sudanu Południowego.
W niedzielę na wody w pobliżu wybrzeży Somalii wpłynął amerykański niszczyciel "USS Howard", aby uniemożliwić ewentualny wyładunek broni z "Fainy".
29.09.2008
Transport broni, który znajdował się na ukraińskim statku "Faina" porwanym w ubiegłym tygodniu przez piratów, miał być dostarczony do Sudanu, a nie do Kenii - oznajmił w poniedziałek rzecznik amerykańskiej marynarki.
Według porucznika Nathana Christensena porwany statek z transportem 33 czołgów T-72 zmierzał do portu w Mombasie, ale towar, który przewoził, miał być dostarczony nieznanym nabywcom w Sudanie. ONZ nałożyło embargo na sprzedaż broni do strefy konfliktu w Darfurze, ale zakaz nie obowiązuje dla całego Sudanu.
Przedstawiciel ukraińskiego MSZ zapewnił jednak, że transport zmierzał do Kenii. "Według moich informacji miejscem przeznaczenia ładunku była Kenia, a odbiorcą tamtejsze ministerstwo obrony" - powiedział agencji AFP rzecznik ukraińskiego MSZ Wasyl Kyryłycz.
Amerykanie obawiają się, że broń znajdująca się na pokładzie statku może trafić w ręce ugrupowań terrorystycznych powiązanych z Al-Kaidą. W niedzielę na wody w pobliżu wybrzeży Somalii wpłynął amerykański niszczyciel "USS Howard", aby uniemożliwić ewentualny wyładunek broni z "Fainy".
W poniedziałek Christensen poinformował, że ukraińska jednostka została otoczona przez dodatkowe amerykańskie okręty, a z powietrza kontrolują ją amerykańskie śmigłowce.
Amerykanie będą mieli na oku "Fainę", zanim dotrze płynąca do Zatoki Adeńskiej rosyjska fregata "Nieustraszimyj". Rosyjski okręt uzbrojony w rakiety znajdował się w niedzielę "gdzieś na Atlantyku".
"Na pokładzie jest 21 członków załogi, w tym zmarły, który chorował i dostał ataku serca" - powiedział przedstawiciel załogi Wiktor Nikolski. Według moskiewskich mediów zmarły to kapitan statku, Rosjanin Władimir Kołobkow.
28.09.2008
Amerykański niszczyciel, którego nazwy agencje nie podają, wpłynął w niedzielę na wody w pobliżu wybrzeży Somalii, aby uniemożliwić tam ewentualny wyładunek broni z "Fainy".
W rzadkim geście współpracy, jak napisała agencja Associated Press, Amerykanie będą mieli na oku "Fainę", zanim dotrze płynąca do Zatoki Adeńskiej rosyjska fregata "Nieustraszimyj". Rosyjski okręt uzbrojony w rakiety znajdował się w niedzielę "gdzieś na Atlantyku".
28.09.2008
Piraci zmienili wysokość okupu. Obecnie za statek, jego ładunek i załogę żądają 20 mln. USD. Rzecznik piratów Sugule Ali zapewnił że, po uzyskaniu okupu są oni gotowi uwolnić statek wraz z ładunkiem i załogą. Zapewnił on, że żaden z członków "Fainy", która płynęła pod banderą Belize "nie jest ranny".
27.09.2008
Piraci zażądali okupu za uprowadzony statek z czołgami. Napastnicy domagają się 35 mln USD (Dolarów) za jednostkę "Faina" i jej załogę - oświadczył Andrew Mwangura, szef Wschodnioafrykańskiego Programu Pomocy Żeglarzom w Mombasie.
26.09.2008
Minister obrony Ukrainy Jurij Jechanurow potwierdził w piątek, że porwany dzień wcześniej u wybrzeży Kenii statek "Faina" przewoził ładunek ukraińskiej broni, w tym czołgi.
Oświadczył, że transport był legalny i odpowiadał normom prawa międzynarodowego.
Jechanurow sprostował poprzednie informacje, mówiące o 30 czołgach przewożonych przez należącą do ukraińskiego armatora jednostkę, która pływa pod banderą Belize.
Na pokładzie znajdują 33 czołgi T-72, pociski czołgowe, granatniki i inna broń - powiedział.
26.09.2008
Rosyjska marynarka wojenna wysłała w okolice wybrzeża Somalii okręt patrolowy. Rosjanie zamierzają rozpocząć regularne patrole w tym regionie, aby walczyć z piratami - zapowiedział rzecznik rosyjskiej marynarki Igor Dygało.
Według niego okręt patrolowy został wysłany w okolice wybrzeża Somalii "z powodu nasilania się ataków piratów, również przeciwko obywatelom Rosji".
Rzecznik powiedział, że do Afryki wypłynął jeden z okrętów stacjonujących nad Bałtykiem.
- W przyszłości marynarka rosyjska będzie wysyłała okręty na regularne patrole w miejsca zagrożone piractwem - zapowiedział Dygało.
25.09.2008
Ukraiński statek przewożący ładunek broni został porwany przez piratów na wodach międzynarodowych u wybrzeży Kenii - podała agencja Interfax-Ukraina.
Według źródeł, które agencja określiła jako "dobrze poinformowane", jednostka transportowała m.in. 30 czołgów T-72.
Statek "Faina" pod banderą Belize płynął do Kenii. Został porwany w pobliżu wód terytorialnych tego kraju. Kenia sąsiaduje ze znaną z piractwa Somalią.
Informacje agencji "Interfax-Ukraina " potwierdziło MSZ w Kijowie. W przesłanym PAP komunikacie przekazało, że wiadomość o porwaniu nadeszła w czwartek do portu w Odessie, która jest portem macierzystym "Fainy".
MSZ Ukrainy nie podało, czy statek rzeczywiście przewoził ładunek broni. "Informacja o charakterze ładunku jest obecnie sprawdzana" - czytamy.
MSZ napisało w swym komunikacie, że na jednostce znajduje się 21- osobowa załoga: 17 Ukraińców (w tym kapitan), trzech Rosjan, i jeden Łotysz.
Źródło: Jollyroger za Interia.pl, Reczpospolita i PAP
Piraci z Karaibów" znów uderzą!
Johnny Depp powróci do roli Jacka Sparrowa w czwartej części serii "Piraci z Karaibów".
Wytwórnia Disney zaproponowała aktorowi udział w projekcie po gigantycznym, kasowym sukcesie trylogii, która zarobiła łącznie ponad dwa i pół miliarda dolarów. Powrót do cyklu Depp ogłosił wczoraj w Kodak Theatre w Los Angeles, podczas medialnej konferencji zorganizowanej przez Disneya.
Źródło: Jeleń
25.09.2008
Uprowadzenie Filipińczyków
Statek należący do greckiego armatora z 19 filipińskimi marynarzami na pokładzie padł ofiarą piratów u wybrzeży Somalii - poinformowało greckie ministerstwo marynarki handlowej, nie podając szczegółów dotyczących statku ani okoliczności uprowadzenia.
Statek "Captain Stephanos" płynął pod flagą Bahamów.
Źródło: Jollyroger za Interia.pl
21.09.2008
Piraci porywają statki w Zatoce Adeńskiej
W nocy u wybrzeży Somalii piraci porwali japoński tankowiec i irański transportowiec. W południe zaatakowali kolejny japoński statek. To już siódmy atak w tym miesiącu.
Wybrzeże Somalijskie o powierzchni ponad 3000 km kw. jest uznawane za jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc dla transportu morskiego, ze względu na częste ataki piratów. Ich liczba w 2007 r. potroiła się. Doszło do 31 incydentów - podaje Międzynarodowe Biuro ds. Morskich.
Od początku sierpnia w pobliżu somalijskich wybrzeży ofiarami piractwa padło już sześć statków. Do dzisiejszych porwań doszło zaledwie dwa dni po uprowadzeniu malezyjskiego tankowca. Dwie temu godziny zaatakowany został kolejny statek japoński.
W II kwartale prawie jedna trzecia ataków pirackich miała miejsce w Zatoce Adeńskiej. Prowadzi ona do Morza Czerwonego i Kanału Sueskiego. Zatoka Adeńska jest ważną drogą morską. Przepływa nią duża część ropy wydobywanej przez kraje Zatoki Perskiej.
Noel Choong, prezes Międzynarodowego Biura ds. Morskich z siedzibą w Kuala Lumpur niepokoi się, że w piractwo zamieszani mogą być "biznesmeni", ze względu na profity jakie ten proceder przynosi.
W czerwcu Rada Bezpieczeństwa ONZ zezwoliła na wpływanie obcych okrętów na wody somalijskie w ramach pościgu za piratami. Nie zmieniło to jednak sytuacji.
- Tylko ONZ może rozwiązać ten problem ? mówi Noel Choong, prezes Międzynarodowego Biura ds. Morskich. ? Ktoś musi przyjąć prowadzenie ? dodaje.
Trwają negocjacje z piratami o uwolnienie załóg porwanych statków. Międzynarodowe Biuro ds. Morskich zaleca omijanie tego niebezpiecznego regionu.
Źródło: Jeleń za PAP
21.08.2008
Somalia - Piraci porwali niemiecką rodzinę
Somalijscy piraci porwali w poniedziałek cztery osoby (w tym trzyosobową niemiecką rodzinę) żeglujące na wodach Zatoki Adeńskiej. Uprowadzone dziecko wymaga opieki lekarskiej.
Do ataku doszło na wodach w pobliżu portowego miasteczka Lasqorey w quasi autonomicznym regionie Puntland. Cztery podróżujące jachtem osoby - francuski kapitan i trzyosobowa niemiecka rodzina zostały uprowadzone przez piratów.
Tożsamość uprowadzonych potwierdził jeden z najbardziej szanowanych przywódców klanowych w Somalii, Aqil Abshir Qadi, który pośredniczy w negocjacjach z piratami. Spotkał się on z porwanymi turystami i poinformował, że uprowadzony chłopczyk cierpi na silną gorączkę. Piraci zgodzili się na jego prośbę na wizytę pielęgniarki. Jednocześnie poszukiwania porwanych prowadzą władze quasi autonomicznych regionów Puntland i Somaliland.
Wody okalające Somalię należą do najniebezpieczniejszych na świecie. Od 1991 r., kiedy to obalono komunistycznego prezydenta Siada Barre, kraj ten nie posiada bowiem efektywnie działającego rządu centralnego i pogrążony jest w zupełnym chaosie. Korzystając z tego pirackie gangi opanowały okalające Somalię wody i atakują przepływające pobliżu wybrzeży statki. Biorąc pod uwagę strategiczne położenie Somalii oraz przebiegające wzdłuż jej wybrzeży ważne dla światowej żeglugi szlaki komunikacyjne, piratom nie brakuje łupu. Aktywność piratów zmalała nieco w połowie 2006 r. gdy władzę w Mogadiszu i południowej Somalii przejęli surowo karzący bandytyzm islamscy fundamentaliści z Unii Trybunałów Islamskich. Gdy jednak obaliła ich popierana przez Zachód etiopska interwencja, chaos, a wraz z nim piraci, powrócił do Somalii. Międzynarodowe Biuro Morskie tylko w tym roku zanotowało na somalijskich wodach aż 27 pirackich ataków. Szczególnie głośnym echem odbiło się zwłaszcza uprowadzenie luksusowego francuskiego jachtu na początku kwietnia.
Źródło: Jeleń za news.24.com
25.06.2008
Statek Kida Odnaleźiony!!! Pierwszy news Jelenia!
Pod koniec 2007 roku nurkowie odnaleźli na Karaibach kadłub statku porwanego niegdyś przez kapitana Kidda, słynnego brytyjskiego pirata, powieszonego w 1701 roku.
Wrak statku Quedagh Merchant, poszukiwany od setek lat przez łowców skarbów, odnalazł miejscowy nurek, w pobliżu należącej do Republiki Dominikany wyspy Catalina. Statek znajdował się trzy metry pod powierzchnią wody, zaledwie 21 metrów od brzegu. Jest bardzo prawdopodobne, że odkrycie dostarczy cennych informacji o kapitanie Kiddzie. Do Dominikany udała się grupa naukowców z Indiana University. Mają oni chronić szczątki przed próbami grabieży oraz stworzyć w okolicy znaleziska podwodny rezerwat.
Unikatowe eksponaty znajdujące się w Pirate Soul Museum w Key West na Florydzie, m.in. oryginalny dziennik z ostatniej podróży kapitana Kidda.
- Kiedy pierwszy raz zobaczyłem wrak, nie mogłem uwierzyć, że przez trzysta lat nikt go nie zauważył - wyznaje Charles Beeker, archeolog, nurek i nauczyciel akademicki.
- Widziałem tysiące zatopionych statków, ale ten jest pierwszym nietkniętym przez szabrowników. Kadłub spoczywa w czystej, przejrzystej wodzie i jest w znakomitym stanie. Chcemy, żeby tak pozostało.
Beeker współpracował już z rządem Dominikany. Pomagał przy tworzeniu podwodnych parków. Można w nich obejrzeć działa, fragmenty dzbanów i inne przedmioty znalezione w zatopionych XVIII-wiecznych statkach. - Najnowsze znalezisko to istne muzeum. Już sam wrak jest skarbem - uważa Beeker. Porwanie 30 stycznia 1698 roku na Oceanie Indyjskim armeńskiego statku Quedagh Merchant było największą zdobyczą kapitana Kidda. Wyczyn ten umocnił jego sławę jako pirata. Korzystający z protekcji Francji statek wypełniało złoto, srebro, atłasy i inne cenne materiały z wschodnich Indii. Kidd, dowiedziawszy się, że kapitan statku jest Anglikiem, zastanawiał się przez chwilę, czy nie zwrócić zagrabionego majątku. Jednak obawiając się buntu załogi, zmienił nazwę statku na Adventure Prize i wyruszył w stronę Madagaskaru.
Wieści o czynach pirata dotarły do Wielkiej Brytanii. Dowódcy okrętów otrzymali rozkaz "ścigania i pojmania Kidda oraz jego kompanów" za "notoryczne piractwo", jakiego się dopuszczali.
W 1699 osaczony Kidd porzucił statek na Karaibach i podjął próbę oczyszczenia swego imienia. Wkrótce po zatopieniu okrętu cenne przedmioty trafiły w ręce złodziei. Kadłub pozostał jednak nienaruszony.
Rząd Dominikany planuje udostępnić wrak nurkom.
- Nie mogę się doczekać szczegółowej analizy okrętu, informacji o jego wieku, uzbrojeniu, konstrukcji - mówi John Foster, archeolog podwodny z Kalifornii, jeden z naukowców biorących udział w badaniach na Quedagh Merchant.
- Ponieważ istnieje obszerna dokumentacja pisemna na ten temat, mamy rzadką okazję skonfrontowania informacji historycznych z danymi archeologicznymi.
Zdaniem antropologa Geoffreya Conrada umiejscowienie statku, jak również kształt i rozmiar dział użytych jako balast są zgodne z zapisami historycznymi.
- Wszelkie dowody odpowiadają dokumentacji historycznej. Dzięki drobiazgowemu dochodzeniu dowiedziemy ostatecznie, że jest to wrak okrętu kapitana Kidda - przekonuje Conrad.
Naukowcy nie są zgodni co do tego, czy William Kidd był piratem, czy raczej kaprem. Nie zmienia to faktu, że jego postać przeszła do legendy. Urodził się w 1645 roku w szkockim Greenock. Należał do szanowanej rodziny. Przeniósł się do Nowego Jorku, a potem mocno pracował na reputację utalentowanego łowcy nagród, pogromcy piratów.
W latach 90. XVII wieku hrabia Bellomont powierzył mu zadanie ścigania na oceanach piratów oraz napotkanych przy tej okazji statków francuskich. Wkrótce po wyruszeniu w drogę Kidd popadł w tarapaty. Jego okręt zaczął przeciekać, jedna trzecia załogi zmarła na cholerę. Na domiar złego nigdzie nie było widać piratów, za pojmanie których miałby otrzymać zapłatę. Kiedy ekspedycja ugrzęzła w martwym punkcie, chcąc przynajmniej zarobić na pokrycie jej kosztów, zdesperowany Kidd przerzucił się na piractwo. Trzeba przyznać, a wskazują na to zapisy historyczne, że decyzja o wejściu na złą drogę nie przyszła mu łatwo. Jednak w miarę, jak jego sytuacja stawała się coraz gorsza, nie pozostawało mu nic innego, jak atakować i okradać napotkane statki.
Królewska Marynarka Wojenna oskarżyła go o piractwo, gdy odmówił wydania 30 członków swojej załogi. Najgorsze obawy pracodawców Kidda, że został on piratem, znalazły potwierdzenie w momencie, gdy napadł na Quedagh Merchant. Od tej chwili był napiętnowany.
Kidd porzucił okręt w rejonie Karaibów i wyruszył do Nowego Jorku. Liczył, że Bellomont oczyści go z zarzutów. Tymczasem hrabia, bojąc się, że zostanie wmieszany w sprawę, przekazał Kidda prosto w ręce władz angielskich.
Kidd zawisł na szubienicy 21 maja 1701 roku. Jego ciało przez dwa lata wisiało nad Tamizą, jako ostrzeżenie dla innych piratów.
Źródło: Onet.pl za Daily Telegraph
02.05.2008
Piraci wypuścili hiszpańskich zakładników
Somalijscy piraci wypuścili na wolność 26-osobową załogę hiszpańskiego trawlera - podały władze w Madrycie. Według źródeł somalijskich za zakładników zapłacono okup w wysokości 1,2 mln dolarów.
- Statek zwolniono około godziny 16.00. Zostaliśmy poinformowani przez służby wywiadowcze, że piratom przekazano 1,2 mln dolarów, które przewieziono im na małej łodzi - powiedział Abdisalam Chalif Ahmed, szef portu w Haradhere w środkowej Somalii.
- Wiemy też, że piraci dostali się do wsi El-Hud, gdzie wynajęli samochody, które zabrały ich dalej - dodał.
Hiszpański trawler "Playa de Bakio" przystosowany do połowu tuńczyków piraci uprowadzili przed tygodniem, w niedzielę. Napastnicy ostrzelali statek z granatników, a następnie dokonali abordażu. Nie było rannych. Potem piraci skierowali jednostkę w kierunku wybrzeża Somalii.
Według hiszpańskich mediów piraci żądali okupu w wysokości 1 mln euro.
Obecnie trawler płynie w kierunku Seszeli pod eskortą fregaty hiszpańskiej marynarki wojennej Mendez Nunez - podała wicepremier Hiszpanii Maria Teresa Fernandez de la Vega. Do Victorii, stolicy wysp, powinna dotrzeć w ciągu 70 godzin - dodała.
Wicepremier nie wspomniała o okupie. Podkreśliła, że do uwolnienia załogi doszło dzięki wysiłkom dyplomatycznym Madrytu i pomocy władz Francji oraz Stanów Zjednoczonych.
Źródło : PAP
26.04.2008
Somalijscy piraci znów atakują! Porwanie hiszpanów
Hiszpański trawler przystosowany do połowu tuńczyków został opanowany i uprowadzony przez piratów w pobliżu wybrzeży Somalii - poinformowały w hiszpańskie media..
Napastnicy ostrzelali z granatników statek "Playa de Bakio" z załogą liczącą 26 osób a następnie dokonali abordażu. Nie było rannych..
Piraci skierowali jednostkę w kierunku wybrzeża Somalii. Według źródeł oficjalnych, na miejsce incydentu skierowano fregatę hiszpańskiej marynarki wojennej..
U wybrzeży Somalii ataki na statki i jachty powtarzają się systematycznie. Niedawno przestępcy opanowali luksusowy jacht, który płynął pod banderą francuską. Załoga była przetrzymywana przez tydzień na pustyni...
Źródło : PAP
21.04.2008
Piraci przewieźieni do Paryża
Sześciu piratów, zatrzymanych w zeszły piątek przez francuskie wojsko, zostało w środę przetransportowanych do Paryża. Czeka ich tam proces za atak na francuski jacht "Ponant", który przetrzymywali wraz z załogą.
Informację potwierdzili urzędnicy francuskiego ministerstwa obrony. Minister Herve Morin przebywa właśnie z krótką wizytą w Somalii. Chce osobiście pogratulować żołnierzom, którzy odbili jacht z rąk piratów.
Francuskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że czekało na zgodę władz somalijskich na przekazanie piratów pod jurysdykcję francuską. Teraz przestępcy sądzeni będą w Paryżu według prawa francuskiego.
W zeszły piątek żołnierze francuscy przy użyciu śmigłowców i okrętów wojennych uwolnili załogę "Ponanta", zmuszając piratów do ucieczki. Według władz somalijskich, w czasie pościgu zginęło trzech piratów. Wojsko francuskie dementuje tę informację twierdząc, że nie zginął nikt.
Źródło: news24.com
17.04.2008
Uwolniono załogę francuskiego jachtu porwanego przez piratów
Uwolniono załogę francuskiego jachtu porwanego przez piratów u wybrzeży Somalii - poinformowała kancelaria prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego.
Na pokładzie luksusowej jednostki "Le Ponant" było około 30 osób, w tym 22 Francuzów. Pałac Elizejski podkreślił, że uwolnienie przebiegło "bez incydentów". Nie podano żadnych szczegółów.
"Prezydent wyraził głęboką wdzięczność francuskim siłom zbrojnym i wszystkim służbom państwowym, które pozwoliły na szybkie i pokojowe rozwiązanie tego kryzysu" - brzmiało oświadczenie kancelarii.
Piraci porwali jacht w piątek. Z dwóch łodzi wdarli się na 88-metrowy "Le Ponant", który odbywał rejs po wodach Zatoki Adeńskiej. Jednostka płynęła do Aleksandrii, skąd miała zabrać pasażerów udających się na Maltę.
Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB) stale ostrzega przed groźbą ataków piratów u wybrzeży Somalii i zaleca statkom handlowym zachowanie odległości co najmniej 200 mil morskich (ok. 370 km) od brzegu.
Źródło : PAP
11.04.2008
Opis akcji przeciw piratom.
Francuskie śmigłowce wojskowe ostrzelały pociskami rakietowymi piratów, którzy u wybrzeży Somalii porwali przed tygodniem luksusowy francuski jacht - mówią świadkowie. Wcześniej w piątek kancelaria prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego poinformowała, że uwolniono załogę francuskiego jachtu - ok. 30 ludzi, w tym 22 Francuzów. Pałac Elizejski podkreślił, że uwolnienie przebiegło "bez incydentów".
Według naocznych świadków, ostrzał prowadzony przez francuskie śmigłowce spowodował ofiary śmiertelne. Zniszczone zostały trzy pojazdy.
Widziałem chmurę dymu, kiedy sześć śmigłowców bombardowało piratów. Piraci odpowiadali ogniem z broni przeciwlotniczej. Nie potrafię określić dokładnej liczby ofiar - cytuje Reuters jednego ze świadków zajścia, do którego doszło w somalijskiej miejscowości Garaad.
Przedstawiciele tamtejszych władz lokalnych mówią, że najpierw francuskie śmigłowce wylądowały, żeby wysadzić na ląd żołnierzy. Żołnierze pobiegli w kierunku grupy 14 piratów, którzy właśnie dopłynęli do brzegu, gdzie czekały na nich trzy furgonetki z ciężką bronią maszynową.
Śmigłowce ponownie uniosły się w powietrze i ostrzelały furgonetki pociskami rakietowymi. Według przedstawiciela lokalnych władz, zginęło pięciu mieszkańców, którzy przyglądali się śmigłowcom.
Paryż zaprzeczył jednak, jakoby ktokolwiek zginął podczas tej operacji. To była interwencja, a nie pulweryzacja (rozbijanie cieczy na bardzo drobne krople lub mgłę; rozpylanie - przyp. red.) - powiedział na konferencji prasowej w Paryżu szef sztabu generalnego generał Jean-Louis Georgelin.
Władze francuskie poinformowały, że żołnierze zatrzymali sześciu piratów i dostarczyli ich na pokład okrętu, który płynął za jachtem "Le Ponant" od czasu, gdy 4 kwietnia został on uprowadzony przez piratów w Zatoce Adeńskiej.
Źródło : Jeleń za www.wp.pl
Piraci opanowali francuski jacht
Piraci porwali u wybrzeży Somalii francuski żaglowiec z 32-osobową załogą - potwierdził wieczorem doniesienia prasowe przedstawiciel armatora mającego siedzibę w Marsylii.
Piraci z dwóch jednostek wdarli się na wodach Zatoki Adeńskiej na luksusowy żaglowiec "le Ponant", płynący bez pasażerów z Seszeli na Morze Śródziemne. Większość załogi to Francuzi, są też Ukraińcy.
- Jest to bezczelny akt piractwa. Mamy w tym rejonie stosunkowo silne środki militarne. Postawiliśmy je w stan gotowości, aby jak najszybciej uwolnić zakładników - powiedział dziennikarzom przebywający w Brukseli z wizytą premier Francji Francois Fillon.
Dodał, że ma nadzieję na uwolnienie zakładników "w nadchodzących godzinach i minutach". Poinformował też, że uruchomił plan ratunkowy - wysłania sił francuskich w rejon, gdzie doszło do porwania - i poprosił sojuszników o pomoc.
88-metrowy trójmasztowy żaglowiec dysponuje 32 kabinami dla 64 pasażerów. Rozwija prędkość 12-14 węzłów pod żaglami; dysponuje także silnikiem o mocy 1.600 KW. Miał on 21 kwietnia popłynąć z Aleksandrii (Egipt) do La Valetty, stolicy Malty.
W graniczącym z Somalią Dżibuti Francja ma rozlokowanych 2.900 żołnierzy. Według radia France Info, w rejon porwania wysłano już samoloty zwiadowcze i amerykański okręt wojenny.
Międzynarodowe Biuro Morskie (IMB) stale ostrzega przed groźbą ataków piratów u wybrzeży Somalii i zaleca statkom handlowym zachowanie odległości co najmniej 200 mil morskich (ok. 370 km) od brzegu.
Somalijscy piraci używają łodzi motorowych wyposażonych w telefony satelitarne i system nawigacji satelitarnej GPS. Zwykle są uzbrojeni w broń automatyczną, wyrzutnie rakiet i granaty. Ich celem są zarówno statki pasażerskie, jak i towarowe.
Somalia nie ma skutecznie działającego rządu od roku 1991, gdy dyktator generał Mohamed Siad Barre został obalony przez lokalnych watażków, którzy następnie rozpoczęli walkę między sobą. Od tego czasu w Somalii szerzy się bezprawie. W konflikcie w tym kraju śmierć poniosło co najmniej 300 tys. ludzi.
Źródło : PAP
04.04.2008
Wilki z Zatoki Adeńskiej - Afrykańscy piraci wciąż groźni.
Wielka Brytania będzie ścigać piratów, od których roi się na wodach okalających Róg Afryki Są powiązani z Al-Kaidą i zagrażają transportowi z Dalekiego Wschodu do Europy.
Londyn rozpoczął kampanię, by uzyskać międzynarodową zgodę dla jednostek Królewskiej Marynarki Wojennej oraz zachodnich okrętów wojennych na wpływanie w rejon wód terytorialnych Somalii.
Aktywność piratów w tym rejonie przybrała na sile w tym roku, wraz z pojawieniem się wysoce wyspecjalizowanych gangów. Używając szybkich łodzi patrolowych wysyłanych ze statków stojących w oddali, sprawcy wdzierają się na statki handlowe pływające po wodach Zatoki Adeńskiej i Oceanu Indyjskiego.
Zdaniem specjalistów do spraw terroryzmu porwaniami dla okupu, przynoszącym przestępcom miliony dolarów, kieruje Al-Kaida. Istnieje niebezpieczeństwo, że aktywność piratów zakłóci spokój na międzynarodowych szlakach żeglugowych wykorzystywanych do przewożenia ładunków z Dalekiego Wschodu do Europy.
Podczas londyńskiego posiedzenia podlegającej ONZ Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), która zajmuje się bezpieczeństwem na morzu, uchwalono rezolucję zalecającą tymczasowemu rządowi Somalii zrezygnowanie z prawa do niewpuszczania obcych okrętów marynarki wojennej na swoje wody terytorialne. Wówczas okręty Królewskiej Marynarki Wojennej będą mogły ścigać piratów i wyruszać na ratunek statkom przetrzymywanym dla okupu.
Zdaniem regionalnego dowództwa marynarki wojennej w Bahrajnie stanowiłoby to istotny krok w kierunku "wyeliminowania piractwa w rejonie wybrzeża Somalii".
W tym roku zanotowano 26 przypadków ataków bądź prób wtargnięcia na pokład. W ubiegłym roku było ich jedynie kilka. Somalia pogrążona jest w wojnie domowej. Władzę w kraju sprawują słabe, tymczasowe rządy, na których czele stają wojskowi przywódcy lub skrajni islamiści sympatyzujący z Al-Kaidą, nieuznawani przez społeczność międzynarodową i mający niewielką kontrolę nad rejonem wybrzeża.
Niestabilna sytuacja polityczna w Somalii pozwoliła piratom stawić opór 46 okrętom z 20 krajów skoncentrowanych wokół amerykańskiej V floty z bazą w Bahrajnie. - Piractwo stało się dochodowym biznesem opartym na żądaniach okupu i kradzieżach towarów w Somalii - mówi komandor Keith Winstanley, zastępca dowódcy sił koalicyjnych. - Walka z piratami jest niemożliwa, ponieważ statki, atakowane czasem daleko od brzegu, przetrzymywane są w pobliżu somalijskiego wybrzeża.
Sytuacja jest trudna. Uważa się, że liczba 26 zanotowanych incydentów nie oddaje znacznie poważniejszej skali problemu. W grę wchodzą ogromne pieniądze. Bywa, że sumy, jakich żądają porywacze, przekraczają 500 tysięcy funtów. - Piractwo i terroryzm to zagadnienia trudne do rozwiązania. Nie znamy kwot trafiających w ręce terrorystów, ale nie widać, żeby szły one na domy, szkoły czy walkę z bezrobociem - mówi komandor Winstanley.
Obraz sytuacji dodatkowo komplikuje fala uchodźców ze stolicy Somalii, Mogadiszu. Wysoki Komisarz ONZ do spraw Uchodźców (UNHCR) ocenia, że w ubiegłym miesiącu 200 tysięcy osób uciekło z rejonu walk. Wiele z nich gotowych jest zapłacić 150 dolarów za przewiezienie przez Zatokę Adeńską. - Liczba uchodźców zależy od pasatów. W tej chwili warunki są bardzo sprzyjające - mówi Peter Kessler, rzecznik UNHCR. - Statki wypełnione ludźmi przecinają szlaki handlowe, ale nie wpływają do portów. Wypuszczają pasażerów na morzu.
Zatłoczone wody są idealnym schronieniem dla członków Al-Kaidy krążących pomiędzy obozami szkoleniowymi po obu stronach zatoki. - Skala zagrożenia uległa zmianie wraz z pojawieniem się Al-Kaidy w regionie - mówi Rohan Gunaratna, specjalista ds. terroryzmu z Nanyang Technology University w Singapurze. - Biorąc pod uwagę liczną społeczność somalijską w Europie, jest niezmiernie ważne, by ruch ludności w regionie był widoczny dla zachodniego wywiadu.
Zdaniem Davida Nordella, prezesa New Global Markets, znawcy w dziedzinie finansowania terroryzmu działania piratów zmierzają do przygotowania zamachów na tankowce lub ataków podobnych do tego, jaki miał miejsce w 2000 roku na okręt USS Cole.
Źródło: Onet.pl za Daily Telegraph
02.02.2008
